• Wpisów:49
  • Średnio co: 44 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 13:19
  • Licznik odwiedzin:5 041 / 2206 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ciężko mi. Cukrzyca ciążowa nadciśnienie niewydolność szyjki macicy. Nic mi nie wolno robić. Dieta bardzo surowa. Chodzę głodna choć w ciąży to aż absurdalne. Nie wyrabiam płakać mi się chce. Pomocy.
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
http://midnightrose.pinger.pl/m/21563846

Biorę udział w rozdaniu zapraszam
 

 
http://tablica.pl/oferta/kosmetyki-szminki-blyszczyki-kredki-i-tusze-do-rzes-cienie-itp-tanio-ID3JGxj.html

Pomóżcie, moze komuś z Was się coś spodoba, a może nawet wszystko?! Zbieram na mieszkanie, muszę się do piątku wyprowadzić a nie mam ani innego dachu nad głową ani za bardzo pieniędzy na wynajem. BARDZO PROSZE UDOSTĘPNIAJCIE KUPUJCIE. Kosmetyki są w bardzo dobrym stanie, praktycznie nieużywane. Większość nawet raz nie była użyta.
 

 
tasteofjoy.pinger.pl/m/19508745

 

 
Wszystko jest dobrze, z nim mi sie układa w domu ok, a ja w środku krzyczę płaczę, wszystko mnie boli, mam czegoś dość a za czymś tęsknię... czy ktoś może mi wytłumaczyc o co chodzi lub jak sama nie mam pojęcia o co? czuję się czymś zatruta tylko nie wiem czym...
 

 
Tajemnica znikających wpisów...
 

 
DLACZEGO DODAJĘ POSTA I GO NIE WIDAĆ!?!?!? A 'ostatni wpis' akutalizuje się? dodałam wpis 2 min temu i go NIE WIDAĆ!
 

 
dlaczego do jasnej ciasnej jak próbuję dodać u kogoś komentarz to wyskakuje "błąd ładowania komentarzy" i za **** nie mogę tego zrobić?! a na moim działa bez zarzutu?! w t f?


-_-


i dlaczego nie mogę zedytować własnego posta...
  • awatar LetsLife: NIE MOGE DODAC ZADNEGO WPISU... ;/ WSZYSTKIE ZNIKAJA ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Udało się. Przybył wczoraj późno wieczorem, dzisiaj rano zrobił połowę zaplanowanej roboty, został ze mną i zrobił to mimo że miał jechać do pracy. Jutro jadę z mamą po niego i na małe zakupy remontowe. Przyjedzie na cały dzień i będziemy remontować sypialnię mamy. Pojutrze ma przyjechać aż na 3 dni. Nie wiem co się dzieje, jakim cudem to się dzieje ale od rana latam szczęśliwa na skrzydełkach. Oby już nic się nie zmieniało. (pingerku DODAJ KU*ĆKA TEN WPIS!)

EDIT: DLACZEGO DO JASNEJ CIASNEJ JAK PRÓBUJĘ DODAĆ U KOGOŚ KOMENTARZ TO WYSKAKUJE "BŁĄD ŁADOWANIA KOMENTARZY" I ZA **** NIE MOGĘ TEGO ZROBIĆ?! A NA MOIM DZIAŁA BEZ ZARZUTU?! W T F?
 

 
Nie ogarniam tego co się dzieje na pingerze i w moim życiu. Niby dobrze ale znowu On coś obiecuje a potem nie spełnia obietnicy. Jak to tu ogarnąć kiedy w grę też wchodzi moja mama. Gdyby tylko o mnie chodziło to jakoś bym sobie z tym poradziła. Prędzej czy później dostałabym to co chce. Tyle że tym razem obiecał coś zrobić dla mojej mamy, dokładnie to pociąć stare szafy... No i miał to zrobić w sobote... nie dało rady bo ponoć do pracy mial jechać ale w końcu nie dojechał ani tutaj ani tam. Wczoraj... praca, dzisiaj praca, moja mama się niecierpliwi. Nie ma drewna na opał. A dalej nie wiadomo kiedy to zrobi. Ostatni dzień jest jutro. Jak jutro nie przyjedzie to mama będzie zła, zawiedziona i będzie dalej utrzymywać że on jest nieodpowiedzialny. Ona go nie lubi, to miał być sposób na jakieś pojednanie obu stron, ale jak zawali to zaczniemy znowu od zera... Ku wa mać. Mam nadzieje że chociaż pinger dojdzie do ładu i doda ten wpis.
  • awatar LetsLife: @Rudy Aniol: powiem Ci szczerze że OGROMNIE się zdziwiłam. Nie olał. :)
  • awatar Rudy Aniol: oobawiam się ze ten facet ma taka naturę ze oleje jutro. jak dla mnie to szkoda zachodu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
wkurzam się. tym razem na pingera. nie wiem co się dzieje. 5 długich notek żadnej nie dodało. krótkie coś dodaje... jakiś limit wszedł czy ki *uj? Komentarzy ode mnie też nie dodaje wściec się idzie.
 

 
i nigdy nie ma pewności, nigdy nie jestem pewna czy przyjedzie... cholera mnie z tym bierze.
 

 
Przeprosił... najpierw robi potem myśli. Jak zwykle
 

 
No i wiedziałam że długo pięknie być nie może. Już mu odbiło, ma zły dzień, w życiu mu się nie układa, ma ciężko i oczywiście na mnie sie musiał wyżyć bo była w sądzie wywalczyła kolejne 400 zł na alimenty. on ledwo ma z czego żyć a teraz musi płacić 800zł za alimenty. Ona chce go wykończyć. Chce mu pomóc porozmawiać z nim, dowiedzieć się co planuje żeby móc mu jakoś pomóc ale nie... on chleje gdzieś niewiadomo gdzie i piekli się na mnie że nie ma zasięgu i ledwo go słyszę przez telefon... Boże co za człowiek. Ja wiem że można mieć gorszy dzień ale nie żeby się wyżywać na bliskich.
 

 
Przyjechał, był. O dziwo. Pogadaliśmy, przeprosił za zachowanie, telefon rzeczywiście mu siał na tyle że nie szło go odebrać. Dostał nowy i teraz już ma nie robić takich akcji. Prezent rzeczywiście kupił. Długopis, ale nie taki zwykły długopis. Śliczny z grawerem mojego imienia i daty ur. No pod tym względem się postarał. Oczywiście żeby nie było tak pięknie to musieliśmy się pokłócić trochę, ale wyszło ok. Wysłuchał mnie i mam nadzieje że cokolwiek do niego doszło. Zobaczymy jak będzie dalej. Jak zrobi jeszcze jakiś numer to chyba go uduszę.
Dzisiaj, budzę się otwieram oczy a przed oczami mam jego pyszczek. Uwielbiam takie poranki. Szkoda że nie było zbyt wiele czasu rano dla nas. Obudziliśmy się o 7 a o 7:45 miał busa z powrotem, późniejszego nie było a musiał jechać żeby na 10 iść do pracy, bo musiał... Następny raz Piątek. Mam nadzieję że się wykaże.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
O.O PRZYJECHAŁ ! WOW
 

 
i podobno był w pracy i zostawił w domu telefon mimo ze mowił ze ma wolne i zaczyna od jutra. tyle ze jego telefon raz był w zasiegu a raz go nie było. czyli się przemieszczał... nie wiem co o tym wszystkim myslec. ponoć kupił mi prezent z okazji dnia kobiet. ciekawe co takiego wymyslił. od kupionego prezentu wolałabym szczerość i brak takich akcji. po kazdej jestem roztrzesiona i ledwo zyje. teraz glowa mnie boli jestem wykonczona bo i wczoraj i dzisiaj wstawałam o 7 z nadzieją ze przyjedzie. A teraz jak przyjedzie to go przewałkuję. Musimy wreszcie pogadać nie będzie miał innego wyjscia. Przedstawie go przed wyborem albo szczera rozmowa albo sie rozstajemy.
 

 
Przyjedzie. Odezwał się i ponoć przyjedzie. Chcę to zobaczyć...
  • awatar LetsLife: @Rudy Aniol: wiem własnie. Muszę to jakoś wprowadzić w życie. Dzisiaj musi przyjechać zebym mogła z nim szczerze pogadać. Będzie musiał to przejść. Trudno. A potem to nie wiem jak bedzie. Zobaczymy co wybierze i jak sie zachowa. Próbuję być wredną s*ką ale z natury taka nie jestem :( Jest to dla mnie trudne bo ranie i siebie i jego. Ale to będzie dla naszego związku lepsze niż to co do tej pory było.
  • awatar Rudy Aniol: zacznij zachowywać się jak on bo traktuje cię jak zabawke.Miej szacunek dla siebie i unieść się dumą nie przyjmuj go za każdym razem kiedy on ma czas. W miłości nie chodzi o to żeby jedna strona się starała...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie mam słów... Nie przyjechał, nie odzywa sie, nie odbiera... Nie wiem co powiedzieć, nie mam siły.
  • awatar LetsLife: @Rudy Aniol: nie potrafię ;( wyję w niebogłosy, płacze jak dziecko, znowu, a nie potrafię go olać ot tak ;( nie wiem co się dzieje, nie wiem co zrobić żeby wreszcie się dowiedzieć czemu tak robi ;( nie mam cierpliwości.;(
  • awatar Rudy Aniol: olej go!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No i sie odezwał... Przez przypadek odebrał wczesniej, nie wiedział o tym. Gdzieś szedł, słyszalam samochody w tle i jak maszerował, potem gdzieś wszedł, do domu z tego co wiem wcześniej ... Straciłam zasięg więc musiałam się rozłączyć. Po 5 minutach odebrał już świadomie. Oczywiście wcisnął mi kit że ma gorączkę i leżał w łóżku. A przed rozmową ponoć nigdzie nie chodził... Siedział w domu i nie mógł wcześniej odebrać bo mu czerwony przycisk siadł. No racja telefon ma rozwalający się... To że ten przycisk czasami szwankuje to też wiem bo telefon wziął ode mnie. Nagle odebrał bo odbierał na nacisk aparatu z boku telefonu. Nie wiem dlaczego nagle do tego doszedł i co robił wcześniej. Ma jutro z rana już na pewno przyjechać. Jak przyjedzie to go przewałkuję, trudno, wiem że faceci nie lubią takich rozmów ale jesli chodzi o niego to od czasu do czasu MUSI się zmusić do czegoś czego nie lubi. Nie wszystko zawsze musi być pod niego, tak jak on chce. Ja też robie wiele rzeczy których nie lubię a muszę zrobić. Jak mu zależy to bedzie szczery. Chce się dowiedzieć co robił przez cały dzień tak na prawdę. Bardzo mi się nie podoba ten dzień i jego zachowanie.

edit:a jeżeli jutro nie przyjedzie i zrobi taki numer jak dzisiaj to konczę ten związek zanim sama się wykoncze.
 

 
Dalej nic, zaczynam myśleć że coś się mu złego stało. Nie chcę wariować ale nie rozumiem czemu miałby się nie odzywać.
 

 
Ja chyba świra dostanę...